Belgijski badacz polarny Alain Hubert od 1993 roku regularnie uczestniczy w wielu imponujących wyprawach górskich i ekspedycjach na południowy i północy biegun. W roku 2002 utworzył Międzynarodową Fundację Polarną (IPF), by wspierać rozwój badan polarnych, będących kluczem do zrozumienia zmian klimatycznych. Ten zapalony odkrywca wciąż robi to, co kocha najbardziej - planuje dalekie ekspedycje, zawsze z niezastąpionym elementem ekipy na nadgarstku, zegarkiem Rolex Explorer II.

W dzisiejszych czasach nasz ekosystem zmienia się bardzo szybko. Nie wiemy nawet dokładnie jak, w jakim tempie, w jaki sposób wydarzają się te zmiany. Teraz bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy nowych badaczy, odkrywców, naukowców, którzy w oceanach i morzach, w rejonach polarnych będą starali się zrozumieć, co możemy robić teraz i w nadchodzących dekadach, by stawić tej sytuacji czoło.

Naukowcy tłumaczą, że te zmiany zachodzą gwałtownie i chociaż nie możemy przewidzieć, co wydarzy się w przyszłości, to wiemy, co możemy robić, by wspólnie zmieniać świat i przetrwać na naszej planecie. Myślę, że bardzo interesująca dla nas, badaczy, jest właśnie możliwość dotknięcia tej wrażliwości świata w jego najbardziej ekstremalnych punktach. Gdy z nich wracamy, mamy szanse przekazania tej możliwości, opowiedzenia o niej, podzielenia się tym, czego nasze podróże nas uczą. Jako badacze mamy obowiązek utrzymania tych miejsc przy życiu dla młodszych pokoleń, które przecież tak samo marzą o biegunach, o Antarktyce wydającej się obcą planetą, marzą o odwiedzeniu miejsc, które są dostępne tylko dla wybranych.

Odkrywanie jest moją pasją. To związek z natura, której nigdy nie będę w stanie okiełznać.


Odkrywanie jest moją pasją. To związek z natura, której nigdy nie będę w stanie okiełznać. Jako badacz muszę zmierzyć się sam ze sobą właśnie w naturze. Nie konkuruję z nikim innym, przekraczam własne granice.

Zdałem sobie sprawę z relacji miedzy Rolexem i eksploracją w 1998 roku, gdy pierwszy raz założyłem właśnie ten zegarek, który noszę też dziś. Partnerstwo z marką wydawało się naturalne ze względu na jej zaangażowanie w ochronę środowiska. Dba też o etykę badań. I było to w 100% zgodne z moimi prywatnymi przekonaniami.

Explorer II to prosty zegarek, a ja podczas wypraw potrzebuję prostych narzędzi. Ma niezbędną dla mnie funkcję - odpowiednie wskazówki, dzięki którym mogę zawsze ustalić swoje namiary. Ludzie często nie zdają sobie z tego sprawy, ale w krainie wszechobecnego śniegu i lodu nie ma żadnego punktu odniesienia. Gdy poruszam się, nieustannie sprawdzam kierunek i wiem, gdzie iść, ale gdy spojrzę wokół, widzę tylko biel. Gdy panują trudne warunki atmosferyczne, białe jest dosłownie wszystko, nie ma już rozróżnienia między lodem, śniegiem, niebem. Mogę ufać wtedy jedynie pewności, że zawsze będę w stanie odnaleźć drogę.

Gdy wybierałem ten zegarek, interesowało mnie jedynie to, żeby nigdy się nie psuł i nigdy nie stanął. I taki właśnie jest - nie ma baterii, cały czas działa, niezależnie od tego, gdzie ze mną jest, działa nawet przy najgorszej pogodzie. Podczas wypraw właśnie tego potrzebuję. Nie mogę polegać na urządzeniu sprawiającym problemy, ponieważ fokusem jest niezawodna nawigacja. Nie mogę stracić szlaku z oczu. Inaczej się zgubię.

Gdy wybierałem ten zegarek, interesowało mnie jedynie to, żeby nigdy się nie psuł i nigdy nie stanął.

To, co naprawdę robi na mnie wrażenie, to fakt, ze mogę nosić zegarek także na co dzień i wtedy nie tylko przypomina mi on o moich wyprawach, ale także inspiruje do kolejnych. Nie chodzi o fakt posiadania. Ten zegarek naprawdę mnie napędza, bo stanowi część mojej pasji, czyli podroży w najbardziej niebezpieczne i ekstremalne krańce świata.

Jestem badaczem, pragnę dzielić się moimi polarnymi odkryciami i wiem, że niemożliwe jest robienie tego w pojedynkę. Liczy się tylko wysiłek drużynowy. Explorer II jest częścią mojej drużyny.

ZEGAREK ALAINA HUBERTA

Oyster Perpetual Explorer II

Udostępnij tę stronę